Deska warstwowa a podłoga lita

Deska warstwowa a podłoga lita

Postanowiliśmy, że w nowym bądź remontowanym wnętrzu położymy podłogę z drewna naturalnego. Pojawia się teraz szereg wyborów, od dość oczywistych – np. jaki wybrać gatunek – po nieco bardziej skomplikowane – zdecydować się na deski warstwowe czy podłogę litą? Obie opcje mają swoich zwolenników, obie gwarantują też odmienne właściwości użytkowe.

Podłoga lita to posadzka w postaci parkietu, mozaiki parkietowej bądź tradycyjnych desek (dyli), które wykonuje się z jednego, niesklejanego kawałka drewna. W tym celu najczęściej używa się gatunków rodzimych – dębu bądź jesionu. Po zabarwieniu odpowiednimi specyfikami, kolorystyka drewna wahać się może od bieli aż po ciemne brązy, dodatkowo powierzchnie takich desek często specjalnie się postarza, by wydobyć z materiału szlachetne usłojenie. Podłoga lita jest ciepła i przyjemna w dotyku, każdemu wnętrzu nadaje wyjątkowego, eleganckiego charakteru. Zwolennicy zwartych posadzek zwracają też uwagę na ich praktyczność i trwałość – można je eksploatować tuż po ułożeniu, zaś dzięki solidnej grubości elementów (15-20 mm) i wielokrotnemu cyklinowaniu podłogi lite służą przez długie lata. Głównym zarzutem kierowanym pod ich adresem jest jednowymiarowa praca w przypadku zmian mikroklimatycznych. Drewno podatne jest na przyjmowanie i oddawanie wilgoci, przez co kurczy się i pęcznieje – jest to proces naturalny. Jednolita budowa sprawia, iż każdy element całości pracuje w sposób identyczny. Problem ten można jednak dość łatwo zminimalizować, wybierając gatunek o niskim współczynniku skurczu i długim czasie osiągania równowagi higroskopowej. Preferujmy więc np. dąb, jesion lub merbau, a unikajmy buku czy klonu.

Deski warstwowe, jak podpowiadać może sama nazwa, tworzy się z kilku (dwóch lub trzech) nakładających się na siebie warstw drewna. Są one łączone w taki sposób, by ich słoje znajdowały się prostopadle względem siebie. Dzięki temu wzrasta wytrzymałość podłogi na naprężenia oraz zmienia się kultura pracy w przypadku wahań wilgoci. Poszczególne warstwy pracują niejako przeciwstawnie, wzajemnie się ograniczając, dzięki czemu otrzymujemy podłogę odporną na zmiany mikroklimatyczne. Dodatkowym atutem jest kwestia ekonomiczna – ze szlachetnego, reprezentacyjnego gatunku wykonuje się zazwyczaj jedynie warstwę wierzchnią (grubość ok 3-5 mm). Do obróbki tych znajdujących się niżej używa się drewna znacznie tańszego. Podłogi warstwowe, dzięki intuicyjnemu systemowi montażu, można zazwyczaj położyć szybko i bez konieczności wzywania parkieciarza. Fabrycznie wykańcza się je warstwą licową (lakierem bądź olejem), co oszczędza nam dodatkowych prac szlifierskich. Taki rodzaj posadzek poleca się także na ogrzewanie podłogowe – konstrukcja oraz zazwyczaj niewielka grubość pozwalają na swobodny przepływ ciepła.